| Wojtek Pilichowski
Wojtek Pilichowski jest uważany za jednego z
najwybitniejszych polskich basistów. Niektórzy
nazywają go polskim Marcusem Millerem. Gra ciekawymi
technikami, ultra szybko. Jednak przyznaje, że są
basiści, których on nie potrafi skopiować. Każdy
wirtuoz ma swój styl. Zazwyczaj gra w zespole
Natalii Kukulskiej, Kasi Kowalskiej. Uczestniczy też
w wielu innych sesjach nagraniowych (ostatnio
pojawił się w projekcie "Borysewicz Kukiz").
W roku 2002 wydana została płyta
"∏", z wieloma utworami, a jednak krótka. Mówiono o
niej, że zawiera kiepskie kompozycje z technicznym
popisem Wojtka. Inni go doceniają. Ale każdy go
zauważa. Jest według mnie wybitnym basistą. Nie
lubią go chyba tylko zazdrośnicy, a o takich
nietrudno w przypadku Pilicha.
Aktualnie powstaje płyta Wojtka z dwoma innymi
basistami - Mietkiem Jureckim i Krzyśkem
Ścierańskim.
Na tym albumie, który z pewnością
będzie dla wszystkich wielbicieli jazzu i niskich
dźwięków dużą atrakcją, znajdą się na niej trzy
kompozycje Mietka Jureckiego (basisty Budki
Suflera), trzy Krzyśka Ścierańskiego, dwie
Pilichowskiego i jedna wspólną.
Na płycie znajdzie się |
 |
|
jeden utwór słowno-muzyczny z
tekstem autorstwa Wojtka - Nasze Miasta. Na perkusji
wystąpił Michał Dąbrówka. Nagrania powstały w Truck
Studio w Łodzi, realizuje je Tomek Lipiński, częścią
masteringu zajmie się Wojtek Olszak i Woobie Doobie
Studio. Informatorzy podają, że w tym miesiącu album
będzie już dostępny w sklepach, ale nie jest to
pewne... Sesja nagraniowa tych trzech wybitnych
polskich basistów trwała 3 dni.
Bywało, że więcej czasu poświęcaliśmy na wygłupy,
niż na granie... Ze znanych utworów na płytce znajdą
się np. Paragraf 51 wujka Mariana czy Nowe Buty
Pilicha. Przy okazji zagraliśmy jeden koncert -
wprawdzie bez próby, ale za to trwał 2,5 godziny...
- powiedział o sesji Pilichowski. |